Szklarska - Wspomnienia ze szklarskiej

Tak się składa, że w naszej rodzinie pracuje tylko mój mąż. Ja zajmuję się wychowywaniem naszej dwójki rozrabiaków oraz dbam o rodzinną atmosferę, gdy mój mąż zmęczony po całym dniu wraca do domu. Od dawna marzyliśmy o wspólnym wypoczynku, ale ciągle nie było na to czasu. W końcu postanowiłam zrobić mężowi oraz naszym dzieciom małą niespodziankę. Obudziłam ich w sobotę rano, kazałam spakować najpotrzebniejsze rzeczy i pojechaliśmy. Jeszcze wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że jedziemy do Szklarskiej Poręby. Po drodze całą rodzinką śpiewaliśmy piosenki, opowiadaliśmy sobie zabawne sytuacje i marzyliśmy co zrobimy, gdy dojedziemy na miejsce. Dzieci nawet próbowały zgadywać dokąd jedziemy. Wymieniły chyba wszystkie miasta jakie znały, umknęła im tylko
Szklarska. Po 2 godzinach w samochodzie, byliśmy już na miejscu! Wszyscy aż tryskali radością. A w oczach mojego męża widać było radość i ulgę, chyba zdawał sobie sprawę z tego, że nareszcie odpocznie. W dodatku w tak miłym miejscu jak Szklarska Poręba.
Podobne tematy: